![]()
![]() |
![]() |
Górale dla Tybetu w mediach ![]()
Nagroda dla Bartka Solika
Fotograf Bartek Solik, współautor projektu „Górale dla Tybetu” zdobył pierwszą nagrodę w IV Wielkim Konkursie Fotograficznym National Geographic. Do konkursu zgłoszono blisko 45 tys. zdjęć w pięciu kategoriach. Jurorzy uznali, że cykl „Górale z Tybetu” jest najlepszy w kategorii Fotoreportaż. Nagrody wręczono podczas uroczystej gali w Teatrze Narodowym w Warszawie. - To piękne humanistyczne fotografie. Zdjęcia we wrażliwy sposób pokazują tragedię narodu tybetańskiego - powiedział Tomasz Tomaszewski, fotograf i przewodniczący jury. Fragment fotoreportażu Bartka Solika zobaczyć można w październikowym numerze magazynu National Geographic Polska. ![]() ![]() Wystawa na Krupówkach Flagę Tybetu niosą młodzi górale z chórów Turliki i Małe Klimki. Górale i TOPR dla Tybetu Rodzina Trebuniów Tutków przekazuje flagę ratownikowi TOPR Stanisławowi Krzeptowskiemu Sabale.
Specjalne podziękowania dla Jana Krzysztofa, naczelnika Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego i ratowników: Macieja Pawlikowskiego, Grzegorza Bargiela (śmigłowiec), Roberta Kidonia (śmigłowiec), Stanisława Krzeptowskiego Sabały (śmigłowiec) oraz Andrzeja Łuboczko (pilot). "Sokół" odlatuje na Głodówkę.
Schronisko na Głodówce to miejsce skąd co roku na całą Polskę rozchodzi się Światło Pokoju. Barwy Tybetu u harcerzy
Początek jutrzejszej akcji o godzinie 16.00 na Krupówkach przy wystawie Górale dla Tybetu poniżej "oczka wodnego".
Flaga
Tybetu poleci śmigłowcem
W dzień rozpoczęcia igrzysk olimpijskich grupa zakopiańczyków zawiesiła tybetańskie flagi na krzyżu na Giewoncie. To symboliczna akcja solidarności między góralami z Tatr, a góralami z najwyższych gór świata. Dwie flagi zawisły na ramionach krzyża wraz ze wschodem słońca. Z uczestnikami akcji rozmawiał na Giewoncie Bartek Solik:
Pomysłodawcą akcji jest Michał Kowalski, dyrektor zakopiańskich Spotkań z Filmem Górskim. A flagi wieszali także Grzegorz Ostręga, Marcin Radwan, Grzegorz Buczkowski, oraz autorzy projektu "Górale dla Tybetu" - Bartek Solik i Bartek Dobroch.
22 sierpnia rusza w Zakopanem Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich. To święto wszystkich górali z różnych kontynentów. Przed trzema laty pod Giewontem zagościli także mieszkańcy dachu świata, czyli Tybetańczycy. W tym roku w ramach akcji "Górale dla Tybetu" planowane są w Zakopanem akcje solidarności z Tybetańczykami, plenerowa wystawa fotografii na Krupówkach oraz spotkania z obrońcami praw człowieka. A wizytę Tybetańczyków sprzed trzech lat wspomina Piotr Bąk, ówczesny burmistrz Zakopanego:
Trzydziestego września 2006 roku w Himalajach chińscy żołnierze otworzyli ogień do bezbronnej grupy tybetańskich uchodźców zabijając dwie osoby. Dramatyczne wydarzenia z wysokiej przełęczy Nangpa La nakręcił przypadkowo rumuński alpinista. Wśród uchodźców był Lobsang Choeden. Cudem udało mu się uciec i schować w obozie wspinaczy. Później dzięki jego świadectwu świat usłyszał o dramacie z Nangpa La. Bartek Solik odszukał w Indiach Lobsanga Choedena, który opowiedział o wydarzeniach sprzed dwóch lat.
Co roku kupcy wyruszają na granicę między Nepalem, a Tybetem w Himalajach. Targ na pograniczu to ich jedyne źródło utrzymania. W tym roku handel jest utrudniony. Od czasu zamieszek w Lhasie granica pozostaje zamknięta. Bartek Solik dotarł w Nepalu do Dorpathan - tybetańskiego obozu w Himalajach. Większość mężczyzn właśnie teraz zmierza na górski targ. O historii Dorpathan i życiu codziennym na ponad trzech tysiącach metrów opowiada Namgiel, przewodniczący malej tybetańskiej społeczności.
Trzykrotnie podejmował próbę ucieczki z Tybetu do Nepalu. Ostatnim razem, tylko dzięki ogromnemu szczęściu uciekł przed chińskimi żołnierzami. O samotnej tułaczce po Himalajach opowiada Tybetańczyk o inicjałach D.T. Nie chce podawać imienia i nazwiska w obawie przed prześladowaniami, które mogą dotknąć jego rodzinę w Tybecie. Z D.T. rozmawiał Bartek Solik.
Nie chcemy uczyć tylko czytania i pisania, ale przede wszystkim pielęgnować w sercach dzieci wartości ważne dla każdego Tybetańczyka - mówi Dawa Tserig, dyrektor tybetańskiego przedszkola w indyjskiej Dharamsali, a zarazem członek tybetańskiego parlamentu. On sam kiedy miał pięć lat uciekał z rodzicami ze swojej ojczyzny. "Świat jest pełen przemocy, gwałtów, zamachów, dlatego że zapomnieliśmy o miłości i współczuciu dla bliźnich" - mówi dyrektor przedszkola w rozmowie z Bartkiem Solikiem.
Trzy tysiące Tybetańczyków docierało co roku do indyjskiego ośrodka dla uchodźców w Dharamsali. Od marca tego roku, kiedy w Lhasie wybuchły zamieszki dotarł tam tylko jeden człowiek. O tym jak trudno przejść granicę, o inwigilacji Tybetańczyków i chińskich metodach tortur z Mingyur Youdon z Tibetan Reception Centre rozmawiał Bartek Solik:
Dhartso Kyi ma dzisiaj siedemnaście lat. Cztery lata temu - jak tysiące jej rodaków, uciekła przez Himalaje z Tybetu do Indii. Nie zdążyła pożegnać się z rodzicami, a od tamtego czasu ich nie widziała. Na niedawnych tybetańskich igrzyskach olimpijskich, które odbyły się w indyjskiej Dharamsali Dhartso Kyi zdobyła srebrny medal. Kiedy opadły sportowe emocje Dhartso opowiedziała Bartkowi Solikowi swoją poruszającą historię. Dziś podczas Dnia Uchodźcy pierwsza odsłona akcji Górale dla Tybetu:
Tybetańscy uchodźcy... galeria zdjęć > Tybet istnieje już także poza swoimi historycznymi i
kulturowymi granicami. A nawet poza chińską protekcją. Wszędzie tam
gdzie mieszkają tybetańscy
emigranci i gdzie mogą swobodnie kultywować swoją tradycję, zwyczaje,
wyznawać religię i wieszać w domach portrety Dalajlamy. W indyjskiej
Dharamsali, mieście-siedzibie Dalajlamy i w jej okolicach. W Dolanji,
gdzie dziesiątki małych Tybetańczyków mieszkają i uczą się we współfinansowanym
przez polską organizację charytatywną sierocińcu. I w Nepalu, przez
który prowadzi droga tysięcy uchodźców uciekających przed chińskimi
represjami we własnej ojczyźnie. Żeby znaleźć się tam, przeprawiają
się przez wysokie himalajskie przełęcze, ryzykują odmrożenia, utratę
zdrowia i życia na skutek wyczerpania i głodu oraz wpadnięcie w ręce
chińskich służb granicznych, a nawet, jak to się stało dwa lata temu
na przełęczy Nangpa La, śmierć w wyniku ichniego ostrzału.
Tybetańskie Igrzyska... galeria zdjęć > W Dharamsali, mieście-siedzibie rządu tybetańskiego na
uchodźctwie i miejscu zamieszkania Dalajlamy, rozpoczęły się Tybetańskie
Igrzyska Olimpijskie.
Ta kameralna, symboliczna impreza, ma na celu pokazanie światu, że
szykanowani przez Chiny, organizatora tegorocznej Olimpiady, Tybetańczycy
także lubią
sportową rywalizację a udział w prawdziwych igrzyskach, z których czują
się wykluczeni, jest marzeniem wielu z nich. |
| Specjalne podziękowania dla Pana Andrzeja Guta - Mostowego Posła na Sejm RP ![]() |
design // sg : : sgawel.com